Była sobie łąka – 102

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W tym miejscu każdy się regenerował…

Właściciel domu wyszedł na zewnątrz i położył się pod jednym z drzew. Miał stąd wspaniały widok na pobliską okolicę. W czasie jego krótkiej drzemki, podszedł do niego łoś i także położył się na łące. Razem spali blisko siebie. Było im z tym dobrze.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 101

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka, wpuszczając powietrze, które swobodnie wędrowało po zakamarkach domu. Zwiedziło każdy jego kąt, tak na dole, jak i na piętrze. Wkrótce stwierdziło, że jednak najlepiej czuje się na zewnątrz, bo jest szczęśliwe, gdy może latać po tak przepięknej okolicy.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 100

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Po niej wspinał się mały pająk. Kiedy znalazł się przy suficie, przeszedł na drugą stronę firanki i wtedy wyskoczył na zewnątrz. Był już wolny.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 99

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Nagle przed domem, pojawił się biały samochód. Wysiedli z niego matka z synem. Odetchnęli głęboko i poszli na łąkę. Rozłożyli tam duży koc, na którym urządzili sobie piknik.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 98

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka…

Na tym skończyła się czytanka, którą właśnie pani przedszkolanka przeczytała dzieciom. Wszystkie uważnie słuchały, a niektóre nawet zasnęły.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 97

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka, a za nią stała starsza kobieta ubrana w kraciastą sukienkę, błękitną koszulę i domowe kapcie. Na nosie miała okulary.

Wkrótce zaczął padać deszcz i wiał wiatr. Kobieta zamknęła okno i poszła do kuchni, aby dokończy gotować zupę dla męża, który wkrótce wrócił do domu.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 96

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka…

Tak właśnie młody mężczyzna wyobraził sobie miejsce, gdzie w przyszłości chce spędzić resztę życia. Teraz, wiedząc jak ono ma wyglądać, mógł przystąpić do realizacji swojego marzenia o przeprowadzce do takiego domu.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 95

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Za nią siedział spokojnie pies i obserwował to, co dzieje się na zewnątrz. Tak naprawdę czekał na powrót swojej pani. Gdy weszła do domu, z radością pobiegł się przywitać. Czuł na sobie ciepłe dłonie kobiety. Było to bardzo miłe doznanie.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 94

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka…

W środku siedziała sobie w wygodnym fotelu emerytka, która trzymała w ręku rodzinną fotografię. Na zdjęciu był jej syn z dziewięcioletnią wnuczką, Weroniką. Bardzo za nimi tęskniła. Wyjechali wczoraj wieczorem, a ona została tutaj sama. Mąż zmarł ponad pięć lat temu, mimo to często o nim myślała.

Nagle przez uchylone ogrodowe drzwi do środka wszedł szary kot. Podszedł i otarł się o nogi kobiety. Po chwili wskoczył jej na kolana, głośno mrucząc.

– Przynajmniej mamy siebie – powiedziała i przytuliła go.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 93

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Dzieci wybiegły na zewnątrz, aby pobawić się z chowanego. Była to ulubiona zabawa wszystkich dzieci z okolicy.

Autor: Sokolik