Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.
Na prastarym brzegu Wisły spacerował turysta. Wkrótce zrobił sobie odpoczynek. Usiadł pod topolą i wyciągnął z plecaka twardą podkładkę, czystą kartkę papieru oraz długopis i zaczął opisywać wszystko, co widział i czuł w tej chwili.
Autor: Sokolik