Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył szałas zbudowany profesjonalnie, dobrze wyposażony . Nikogo nie było. Ciekawość była silniejsza i postanowił poczekać. Upłynęło trochę czasu, nim na horyzoncie ukazała się postać właścicielki szałasu.
Zaskoczony ze to kobieta, przedstawił się:
– Dzień dobry, jestem Krzysiek.
– Ewa.
– To pani zbudowała ten szałas?
Kobieta zaskoczona pytaniem odpowiedziała, że tak.
– Widać w tej budowie profesjonalizm – pochwalił.
– Dziękuję.
– Lubię obcować z przyrodą, mam smykałkę do szałasów.
– Och może pan napije się coli lub wody? Proszę usiąść.
Krzysztof przyjął zaproszenie. Wywiązała się rozmowa . Tak szybko minął czas, że zaskoczył go zachód słońca.
– Ewo, miło było cię poznać.
Wymienili się telefonami . Tak poznał Ewę z którą się zaprzyjaźnił się
Autor: Anna Olawa