Młoda kobieta – 510

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Nazwa klubu zaintrygowała ją. Chciała się zorientować, co ciekawego może mieścić się pod takim szyldem.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 509

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do bramy sąsiadującej z klubem. Dużym kluczem otworzył drzwi do mieszkania na parterze. Weszła i zamknęła za sobą drzwi na zasuwę. Zdjęła buty i cichutko przeszła do jednego z pokoi. Pełno w nim było ekranów i przycisków. Ze stojaka zdjęła słuchawki i nałożyła je na głowę. Upewniła się, że szczelnie przylegają do uszu. Usiadła w fotelu i wcisnęła jeden z przycisków. Ekrany pokazały wnętrze Klubu Anonimowych Księżniczek filmowane przez różne starannie ukryte kamery umieszczone w doniczkach, kratkach wentylacyjnych pod sufitem i w innych miejscach. Kobieta przyglądała się uważnie. Gdy zobaczyła szukaną przez siebie postać, wcisnęła przycisk, który pozwalał na przesunięcie filmu do tyłu, to momentu, gdy obserwowany przez nią mężczyzna wszedł do tego pomieszczenia, a potem do momentu, gdy wszedł do klubu. Później analizowała filmy, jeden po drugim, jednocześnie odsłuchując nagrania. Opłaciło się. Jej mocodawcy będą zadowoleni. Uzyskała wszystkie dowody, jakich potrzebowali. Skopiowała potrzebne fragmenty na przenośny dysk i skasowała pozostałe nagrania. Wyczyściła wszystkie pozyskane filmy i odłączyła każdą ze szpiegowskich kamer. Zdezaktywowała oprogramowanie szpiegowskie i wgrała inne. Teraz pokój wyglądał jak pracownia językowa lub komputerowa. Dysk schowała do kieszeni i ostrożnie wyszła z mieszkania. Zeszła do piwnicy, a stąd przez sieć podziemnych przejść dotarła do parkingu wielkiego centrum handlowego, gdzie czekał na nią samochód z przyciemnianymi szybami. Wsiadła do niego. Zmieniła buty, zdjęła perukę, zmieniła kurtkę i bluzkę. Spódnicę zamieniła na spodnie. Samochód ruszył prosto na lotnisko. Wysiadła z niego i udała się prosto do sali odpraw. Wyleciała chwilę przed tym, nim jej zdjęcie zrobione przed wejściem do Klubu Anonimowych Księżniczek trafiło do Służ Granicznych z poleceniem zatrzymania jej. Rozsiadła się wygodnie w fotelu i zaczęła obmyślać kolejne transformacje. Wiedziała, że w jej zawodzie trzeba umieć zmieniać wygląd jak kameleon. I to w nim najbardziej lubiła. Możliwość zmiany była ważniejsza niż dreszczyk emocji towarzyszący szpiegowskim akcjom.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 508

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do tego klubu. Spodziewała się, że znajdzie się w jakimś pomieszczeniu, więc z zaskoczenia zamrugała oczami, gdy poczuła wiatr we włosach, a pod stopami sprężystą trawę. Stała na łące, dużej, rozległej aż po horyzont. Gdziekolwiek by nie patrzyła, nie mogła znaleźć żadnego punktu, który przyciągałby jej uwagę – drzewa, lasu, domu, czegokolwiek. Tylko trawa, zielona trawa, gdzieś daleko zlewająca się z niebem.

Odwróciła się, żeby nacisnąć klamkę, otworzyć drzwi wejściowe, wyjść i znowu znaleźć się przez Klubem Anonimowych księżniczek.

Nie udało się, bo nie było żadnych drzwi. Tylko trawiasta przestrzeń.

Stała zdziwiona, zaskoczona, nie wiedziała co myśleć, ani co robić. Odruchowo przeszła parę kroków. Potem skręciła w prawo, znowu w lewo i zawróciła, żeby stanąć dokładnie w tym miejscu, w którym znalazła się, gdy weszła przez klubowe drzwi. Tyle, że nie umiała już rozpoznać, co to za miejsce. Sprężysta trawa lekko uginała się pod jej stopami, a potem wracała do pierwotnego stanu. Wyglądała, jakby nikt jej nie zdeptał, nikt tędy nie przechodził. Wybuchnęła płaczem i usiadła na trawie. Potem zmęczona położyła się i zasnęła.

Obudziła się w nocy. Było ciepło, a ona, o dziwo, nie czuła głodu ani pragnienia. Nad nią rozciągało się gwiaździste niebo. Księżyc otulał ją swoim blaskiem, a gwiazdy tańczyły i nuciły kołysankę. Uspokoiła się i pomyślała, że jutro na pewno znajdzie jakieś wyjście z tego świata lub nauczy się w nim żyć. Uśmiechnięta przyglądała się gwiazdom, a one uśmiechały się do niej i dalej tańczyły radośnie.

Gdy zasnęła, kilka gwiazdek spłynęło na ziemię i otoczyło ją, leżącą w trawie. Podziwiały jej urodę, a ich blask rozświetlił również ją. Rozluźniła się i szepnęła: „jutro też będzie dzień”. „Również będzie wspaniała noc, i kolejna, kolejna, kolejne…” – szepnęły gwiazdy. Kobieta uśmiechnęła się i pogrążyła w prawdziwie regenerującym śnie, pierwszym od wielu, wielu lat.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 507

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Rozejrzała się uważnie i wzruszyła ramionami. „Klub jak klub” – mruknęła i wyszła.

Krasnoludek, który siedział w kącie odetchnął z ulgą, bo nie lubił takich naburmuszonych księżniczek, a musiał usługiwać każdej, która tego zażądała.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 506

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Jeszcze nigdy nie była z Klubie Anonimowych Księżniczek. Nigdy też nie spotkała żadnej księżniczki. Ciekawa była jak wyglądają i czym różnią się od zwyczajnych kobiet. Wewnątrz było wiele pań. Wszystkie kłębiły się wokół recepcjonistki, która rozdawała formularze z deklaracją przystąpienia do klubu. Nowo przybyła przyglądała się temu lekko zdegustowana. Bardzo nie lubiła stać w kolejkach. Nie lubiła też tłumu. Lepiej się czuła sama lub w kameralnym towarzystwie. Wyszła więc z lokalu, uznając, że może zajrzy tu za jakiś czas. A księżniczki na razie poogląda w telewizji lub poczyta o nich w kolorowej prasie. Kobiety w środku nawet nie zauważyły jej wejścia i wyjścia. Wszystkie były zaaferowane możliwością dołączenia do elitarnego Klubu Anonimowych Księżniczek.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 505

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła prosto na plan filmowy. Zanim się obejrzała, ktoś włożył jej do ręki jakiś przedmiot i kazał zanieść na drugi koniec sali. Tam dano jej kolejne polecenie. Przepracowała kilka godzin, aż jej się znudziło. Powiedziała, że musi wyjść na chwilę do łazienki i szybko wyszła z lokalu. „Co to jest?” – myślała – „nikt nawet nie zapytał, kim jestem, ba, nikt mi się nie ukłonił, mnie prawdziwej, rodowitej księżniczce. Co za prostaki”. I poszła sobie, nie wiedząc, że reżyser niecierpliwie jej wyczekiwał. Nie przyszło mu nawet do głowy, że któryś z jego asystentów może ją wziąć za stażystkę.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 504

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka. Zdawało się jej, że znalazła się w krainie snu. Wszystko wyglądało dokładnie tak, jak sobie wymarzyła. Usiadła przy stoliku. Zamówiła kawę i deser i zaczęła się dyskretnie rozglądać.

W kawiarni siedziały przedziwne istoty w kolorowych strojach. W powietrzu unosiły się wspaniałe zapachy kojące jej zmysły. Z głośników delikatnie sączyła się melodia trafiająca prosto do jej serca. Czegóż chcieć więcej? Zanurzyła się w rozkosznych doznaniach i nawet przestały jej przeszkadzać okulary generujące rozszerzoną rzeczywistość, które dostała od miłego kelnera, gdy tylko weszła do klubu. „To dobra rozrywka” – pomyślała – „będę tu często wracać…”.

Zatrudniony przez kawiarnię ochroniarz przyjrzał się jej uważnie. Ocenił, że zanurzona w świecie swoich marzeń, zachowuje się spokojnie i jest bezpieczna. Nie stanowi też zagrożenia dla innych gości.

Przeniósł więc swoją uwagę na kolejną osobę, która właśnie weszła do kawiarni. Ta kobieta, założywszy okulary, przemieniła się w odrażającą bestię, która wyciągnęła swoje szpony w stronę osób siedzących przy najbliższym stoliku.

Ochroniarz zdezaktywował jej okulary i dał znak kelnerowi, żeby się nią zajął. Ten podał jej relaksujący koktajl. Kobieta siedziała trochę zdezorientowana. Złożyła zamówienie. Zdziwiona patrzyła na rozanielone twarze innych klientów, a potem zdegustowana wyszła z kawiarni. „Ten lokal jest wyraźnie przereklamowany” – pomyślała.

Tymczasem ochroniarz uważnie lustrował kolejnych gości.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 503

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, żeby porozmawiać ze swoim narzeczonym, który był barmanem w tym klubie. Nie podobało się jej, że pracuje w takim miejscu. Postanowiła więc sprawdzić, co się tutaj dzieje, a przy okazji poprosić narzeczonego, żeby dziś wieczorem wyprowadził ich psa na spacer. Ona właśnie podjęła nową pracę i od wieczora będzie pracowała jako hostessa w klubie samotnych milionerów. Sądziła, że narzeczony nie powinien mieć nic przeciwko temu.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 502

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali przepełnionej światłem i rozmaitymi miłymi zapachami. Klub wyglądał sympatycznie, ale młoda kobieta była astmatyczką i natłok zapachów wywołał napad duszności. Uznała, że poszuka innego klubu. Jednak, ponieważ sezon pylenia trwał w najlepsze, szybko wróciła do domu i obiecała sobie, że wieczorem odbędzie długi spacer. Kto wie, może właśnie wtedy jeszcze raz zajrzy do Klubu Anonimowych Księżniczek?

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 501

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka z ochotą. Popatrzyła na anonimowe księżniczki. Nie widać było w nich cienia pychy, zazdrości ani wyniosłości. Serce i umysł młodej kobiety zaczęły oczyszczać się. Odtąd przestała rywalizować. Zrozumiała, że jest jedną z nich, osobą wystarczająco dobrą. I tak jak każda z nich miała swoje walory.

Autor: Danuta Majorkiewicz