Natarczywy stukot – 27

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby upomnieć się o swoje śniadanie. Od wielu lat, dzień w dzień, na parapecie rozsypane były okruszki chleba i ziarna. Dziś parapet był pusty, więc ptaki dziobały głośno, żeby obudzić panią, która je systematycznie karmiła. Udało się im. Kobieta wysypała im karmę i poszła spać dalej, jednak ani ona, ani sąsiedzi nie byli wyspani tego dnia. Tylko ptaki były zadowolone, bo dostały to, co się im należało.

Autor: Ewa Damentka

Natarczywy stukot – 24

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby narobić jak najwięcej hałasu. Przez okno zauważyły palący się czajnik, a obok, na krześle przy stole, śpiącą babinkę. Bardzo ją lubiły i zawsze mogły liczyć na posiłek, który chętnie wystawiała dla nich na parapet. Teraz wiedziały, że jest w potrzebie i robiły, co mogły, żeby obudzić ją z drzemki.

Autor: Gwiazdeczka

Natarczywy stukot – 23

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby obudzić ludzi i dostać swoje śniadanie. Metoda była skuteczna. Okruchy chleba i ziarna zwykle szybko były wysypywane na parapet, na wszystkie parapety, które dotąd odwiedzały. Ptaki szybko przyzwyczaiły się do tego, że są karmione, więc natarczywie stukały nie tylko w parapety, gdzie już wystawiono im jedzenie, ale też w inne, na których dotąd nie było ani okruszka. Dzięki tej strategii całe miasto zmieniło się w poranną stołówkę dla nich. I ostatnią czynnością, którą wykonywali ludzie przed pójściem spać, było wysypywanie pokaźnej porcji karmy na parapet, po to by uzyskać możliwość spokojnego porannego snu.

Autor: Ewa Damentka

Natarczywy stukot – 20

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby naostrzyć sobie dzioby. Parapet nadawał się do tego najlepiej. Był twardy, miedziany, a po około 15 minutach walenia w niego dziobem, ten był naostrzony jak brzytwa i lśniący niczym rycerska zbroja.

Autor: Gwiazdeczka

Natarczywy stukot – 18

Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby nabrać wprawy w dziobaniu parapetów. Niedługo miała odbyć się parada z okazji nadchodzącej wiosny i z tej okazji wszystkie ptaki w okolicy chciały wydziobać na parapetach pieśń „Cztery pory roku” Vivaldiego.

Autor: Ewa Damentka