Skarb – 12

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie udało się! Został znaleziony, odkurzony i wystawiony w muzealnej gablocie. Wielu ludzi się nim zachwycało. A on promieniał i grzał się w cieple ich akceptacji i spojrzeniach pełnych zachwytu

dla Daniela napisała Brzozowa Bajdulka

Skarb – 11

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie ktoś go odnalazł. Jednak nie spodobał się skarbowi, który zaczął przed nim uciekać. Gonili się tak przez pół świata, aż znalazca zrezygnował. Biegnąć za skarbem, odzyskał zdrowie, więc uznał, że ma to czego potrzebuje. Z kolei skarb znowu zaczął marzyć, żeby ktoś go odkrył, ale tym razem dokładnie precyzuje, jaka to ma być osoba.

Autor: Ewa Damentka

Skarb – 10

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie jakieś zwierzę dokopało się do skrzyni. Obwąchało ją dokładnie, po czym poszło dalej w poszukiwaniu jedzenia. Skarb nadal czekał na przybycie właściwego odkrywcy.

Autor: Sokolik

Skarb – 9

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie pomyślał, że może spróbować sam się uwolnić i pokazać światu. Nie miał rąk ani nóg, ale miał ogromne pragnienie opuszczenia skrzyni i zaznania smaku wolności. Tak też się stało i skarb był szczęśliwy.

Autor: Gwiazdeczka

Skarb – 8

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie został odnaleziony. Pewna księżniczka pozwoliła sobie na czerpanie przyjemności, nie krzywdząc nikogo. Jej serce wypełniała radość i poczucie nasycenia. Owe skarby były natchnieniem do działania.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skarb – 7

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie ktoś go odnalazł. Pieczołowicie odwinął stary zwój i zaczął go studiować. Pociągnął czarnym tuszem wyblakłe napisy i rysunki, podkleił spód zwoju świeżym płótnem i potem, patrząc na niego, z wielką radością i pieczołowitością ćwiczył starodawną technikę płynnych ruchów połączonych z odpowiednim oddechem, by wzmocnić i uzdrowić swoje ciało. Skarb, czyli zwój, bardzo się cieszył, bo wiedział, że zawarte w nim ćwiczenia przynoszą ludziom wielką korzyść i prawdziwe zdrowie.

Autor: Ewa Damentka

Skarb – 6

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie się doczekał. Młody mężczyzna odkrył go i wydobył ze schowka. Tym skarbem była miłość do samego siebie i życzliwość. Prawdziwy skarb.

dla Daniela napisała Małgorzata

Skarb – 5

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie znalazł się śmiałek, który zobaczył skrzynię. Wyciągnął ją z ziemi i otworzył. W środku zobaczył małą złotą monetę i kartkę papieru.

Autor: Sokolik

Skarb – 4

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie ktoś podniósł ciężkie drewniane wieko, które głośno zaskrzypiało. Przecież od lat nikt go nie otwierał. Oczom skarbu ukazała się uśmiechnięta twarz młodego mężczyzny. Na dnie skrzyni leżała sobie cichutko sprawiedliwość. Ucieszyli się na swój widok, bo jedną z wartości młodego mężczyzny była właśnie sprawiedliwość, która sprawiła, że wybrał zawód prawnika.

dla Daniela napisała Danuta Majorkiewicz

Skarb – 3

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie stało się. Został wykopany i odłożony na bok. Ktoś co prawda otworzył skrzynię, ale uznał, że jest zbutwiała i nieprzydatna, a jej zawartość to jakieś stare śmiecie. Skarb zastygł z przerażenia i zdziwienia, a po chwili jego serduszko zaczęło się rozpadać na tysiące kawałeczków. Na szczęście tylko zaczęło i szybko znów się scaliło, bo ktoś inny z uwagą i zainteresowaniem wyciągnął ze skrzyni pierwszy przedmiot, odkurzył go, wytarł ściereczką i podziwiał jego piękno. Potem wyjmował pozostałe przedmioty. Skarb znalazł swojego konesera. Przez długie lata cieszył serca i oczy jego i jego rodziny.

dla Daniela napisała Ewa Damentka