Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie policzyły do dziesięciu. Kiedy skończyły, zadziałały, biorąc topielca pod oba ramiona. Jedna trzymała go z lewej strony, a druga z prawej.
Kiedy wypłynęli na powierzchnię, położyły go na pokładzie kutra i szybko zniknęły pod wodą. Wtedy chłopiec obudził się, uśmiechnięty.
Autor: Sokolik