Szary człowiek – 74

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były góry.

Jak miał chwilę, to siadał do pociągu i jechał w góry. Tam odpoczywał, nabierał sił na dalsze życie. Kiedy wysiadał z pociągu, to pierwsze kroki kierował na szlak. Widok gór szarego człowieka rozbrajał, czuł się jak nowo narodzony .

Autor: Anna Olawa

Szary człowiek – 73

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był dom i rodzina. Wszystko robił, by nic nie brakowało i dbał o relacje między członkami rodziny. Nadawało mu to sens życia

Autor: Anna Olawa

Szary człowiek – 72

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była biblioteczka z kolorowymi grzbietami książek. Oczywiście wszystkie książki miały kolorowe okładki, ale to właśnie ich grzbiety widywał na co dzień i im się uważnie przyglądał, gdy wyciągał kolejną książkę, z którą chciał spędzić wieczór. Lubił kryminały i powieści sensacyjne. Uwielbiał, kiedy autorzy go zaskakiwali pomysłowością i zupełnie nieoczekiwanymi zbiegami okoliczności. Przerywał wtedy czytanie i wracał do początku, żeby zobaczyć, kiedy rozpoczęła się komedia pomyłek i ile razy akcja zmieniała się diametralnie. Chciał przyłapać autora lub autorkę na pomyłce i gdy to mu się nie udawało, to kręcił głową ze zdziwieniem i podziwem jednocześnie i wracał ponownie do lektury.

Autor: Zyta

Szary człowiek – 71

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były jego jasnozielone oczy, które rozświetlały się gdy padał na nie jeden z nielicznych promieni słońca, którym udało się przebić do szarego miasta. Mężczyzna nie zdawał sobie z tego sprawy, ale w takich chwilach prostował się, jakby zrzucał z ramion niewidzialny ciężar i oddychało mu się dużo lepiej niż zwykle.

Autor: Ewa Damentka

Szary człowiek – 70

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były wizyty w sklepie zoologicznym, gdzie mógł obserwować pływające rybki w dużych akwariach. Ten widok cieszył nie tylko jego oczy, ale też serce i duszę.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 69

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był świecący gwizdek, który mężczyzna nosił w kieszeni spodni. Kiedy szarość stawała się nieznośna, wyjmował go i gwizdał. Wtedy przez szarość przebijała smuga światła i dobrej energii, a mężczyzna mruczał z zadowolenia.

Autor: Gwiazdeczka

Szary człowiek – 68

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był zapamiętany z dzieciństwa ogród, który wiosną kwitł biało-różowo i dorodnie owocował jesienią. Mienił się kolorami w promieniach słońca i dawał poczucie obfitości. W szarym człowieku obudziła się potrzeba zostania swoim własnym ogrodnikiem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Szary człowiek – 67

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był zawieszony na ścianie duży planner z kolorowymi pinezkami i karteczkami. Oznaczał na nim stan zaawansowania różnych projektów i zawodowych i życiowych. Lubił oglądać, jak postępują prace. Czuł się wtedy ważny jak generał, który planuje przebieg bitwy. Bo też poważnie podchodził do swoich zadań, nawet tych najdrobniejszych.

Autor: Głos

Szary człowiek – 66

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był on sam, jego osobowość, plany i marzenia. Wiedział, czego chce od siebie i od życia. Wiedział, że nie dostanie tego od razu, że musi to stopniowo wypracować. Więc nie zwracał uwagi na szarość swoją i otoczenia. Marzył, planował, ćwiczył, przygotowywał się. Stopniowo stawał się takim człowiekiem, jakim chciał zostać i wtedy szarość ludzi i miasta przestawały mieć znaczenie. Człowiek zmienił swoje barwy. Teraz to on kształtował siebie i swój świat. Wprowadził do niego wiele kolorów, które też udzielały się pozostałym ludziom, ulicom i miastu. Nawet drzewa i trawy miejscami przestały był szare i cieszyły oczy soczystą zielenią. A dawniej szary człowiek nie zwraca na to uwagi, bo zajęty jest robieniem tego, co uważa za słuszne.

Autor: Ewa Damentka

Szary człowiek – 65

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były spotkania z królem odbywające się co kwartał. Król miał wspaniały zamek i bardzo lubił gościć w nim szarego mężczyznę. Dzięki temu obaj nabierali dystansu do życia.

Autor: Gwiazdeczka