Szary człowiek – 14

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji stał się subtelny powiew wiatru. Niósł zapach zbliżającej się wiosny, która wszystko wokół budziła do nowego życia i nadawała mu kolorytu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Szary człowiek – 13

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były kolorowe szaliki, które kolekcjonował, a w jesienno-zimowym czasie fantazyjnie zawiązywał na szyi. Jego szaliki rzucały się w oczy, bo były jedynym kolorowym akcentem szarego miasta.

Autor: Ewa Damentka

Szary człowiek – 12

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były wspomnienia rodzinnego domu i racuchów z jabłkami, jakie smażyła jego mama.

Dlatego przynajmniej raz w miesiącu jeździł do niej na cały weekend, grzał się jej miłością i wracał do miasta objuczony torbami z maminymi przysmakami. Nie zjadał ich szybko. Starał się rozdzielać jedzenie tak, by starczało mu na cały miesiąc.

Codziennie zjadał odrobinę i dzięki temu choć przez chwilę czuł atmosferę rodzinnego domu, a wtedy codzienna szarzyzna szarego życia stawała się mniej przytłaczająca niż zwykle.

Autor: Jadzia

Szary człowiek – 11

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były jego wielobarwne myśli. Dzięki nim szary człowiek czuł się wyjątkowo, a wszechobecna szarość była dla niego niewidzialna.

Autor: Gwiazdeczka

Szary człowiek – 9

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była kolorowa książka z obrazkami, którą dostał w prezencie na dzień dziadka od wnuczki. Kiedy ją przeglądał, płynęły mu łzy radości i wzruszenia. Ta książeczka znaczyła dla niego bardzo wiele.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 8

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była jazda na rowerze. W ten sposób przemierzył tysiące kilometrów. Zwiedził dzięki temu nie tylko całą Polskę, ale też Amerykę Południową, Europę i część Azji. Rower stał się dla niego odskocznią od całej szarej rzeczywistości, jaką zastał w normalnym życiu. To dzięki niej poznał całe rzesze nowych ludzi i obcą kulturę. Gdy tylko przeszedł na emeryturę, postanowił ostatecznie skończyć z szarością w całym swoim życiu. Sprzedał swój majątek, załadował, co mógł, na rower i ruszył w świat. Od tej pory miał przemierzać go na rowerze, nadając swemu życiu wyłącznie kolory, których pragnął.

dla Andrzeja napisał Spacerowicz

Szary człowiek – 7

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były marzenia, które nadawały sens jego szarej egzystencji. Wiedział, że kiedyś zacznie je realizować, jedno po drugim. I to pomogło mu przetrwać szarość codziennego życia.

Autor: Ewa Damentka

Szary człowiek – 6

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji była jego jeździecka pasja. Kiedy tylko mógł odwiedzał podmiejską stadninę. Oporządzał konie, sprzątał stajnie, a gdy miał więcej czasu dosiadał ulubionego konia i w czasie jazdy na nim marzył o wolności, o tym, że sam jest jak koń, że płynie lekko w powietrzu, że nie obowiązują go prawa fizyki i grawitacji.

To dawało mu siłę, żeby wytrwać w szarym mieście tyle ile trzeba, żeby zdobyć tyle pieniędzy ile trzeba, żeby zapewnić sobie życie pełne wolności i pasji. Życie, które oczywiście zamierza spędzić we własnej stadninie i domu, jaki przy niej postawi. Wolności, którą będzie mógł dzielić z hodowanymi przez siebie końmi.

Swojego ulubieńca oczywiście zabierze ze sobą. Już dogadał się w tej sprawie z jego właścicielem, który kiedyś też był szarym człowiekiem z szarego miasta, a teraz trzyma kciuki za niego, żeby jemu też udało się wyrwać z codziennej szarzyzny szarego miejskiego życia.

Autor: Kasztanek