Czerwcowa noc pachniała liliami. Rozjaśniały ją pływające światełka, doczepione do wianków spuszczanych na wodę przez roześmianych ludzi. Sobótka, najkrótsza noc roku. Wiele osób wybrało się do pobliskiego klasztoru na najwyższej górze w okolicy. Dojście do niego zajmowało około dwadzieścia minut od centrum ich miejscowości. Kiedy wszyscy zgromadzili się w środku, zaczęli modlić się i wspólnie czuwać przez całą noc. Trwała ona trzy godziny.
Autor: Sokolik