Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie sięgały daleko, daleko wzdłuż, lecz bardzo płytko w głąb. Biegły tuż pod powierzchnią ziemi. Drzewo było zdane na łaskę i niełaskę wiatrów i burz, które chciały je położyć, wyrywając z korzeniami. Jednak nie wypuściło korzeni w głąb ziemi, co było zrobić trudniej, ale obfitowałoby w wodę podczas upałów i susz, tylko wypuściło korzenie wzdłuż, tuż pod powierzchnią ziemi. Dzięki temu mogło zbierać więcej wody, gdy obficie padał deszcz, nawet jeśli było jej więcej, niż zdołałoby wypić. Nie wiedziało jednak, że przez to będzie usychać podczas suszy.
Autor: Korfanty