Drzewo Życia – 51

Drzewo Życia rosło wielkie i rozległe. Jego pień był silny i mocny, gałęzie obejmowały cały świat, a korzenie rosły głęboko i rozprzestrzeniały się daleko. Czasami wychodziły na powierzchnię ziemi, żeby zaakcentować swoją obecność. Były bardzo muzykalne, lubiły śpiewać, nucić i komponować nowe melodie, które odtwarzały wraz z szumem liści i szmerem wiatru.

Szeroko i daleko roznosiły pieśń życia, która była podstawowym motywem wszystkich kompozycji. Prosty, powtarzający się motyw łatwo wpadał w ucho i trudno go było zapomnieć.

Nuciły go przydrożne wierzby, śpiewały ptaki, szumiały trawy. Nawet niektórzy ludzie zaczęli nucić tę melodię. To było przesłanie Drzewa Życia – byłem, jestem, będę, żyję i ty też byłaś, byłeś, jesteś, będziesz, żyjesz. Wszyscy byliśmy, jesteśmy, będziemy. Wszyscy żyjemy. Jesteśmy jednym organem, jedną wielką rodziną.

Ta melodia dociera też do mnie, często o niej śnię i marzę, by cały świat ją śpiewał. Może wtedy nauczymy się szanować Ziemię i siebie samych? Byliśmy, jesteśmy, będziemy. Żyjemy. Obyśmy żyli jak najlepiej. Wszyscy, każde z nas, każdy mieszkaniec Ziemi i cała Ziemia.

Nie wiem, czy Drzewo Życia istnieje naprawdę, czy żyje tylko w mojej wyobraźni. Ale jakie to ma znaczenie? Skoro dodaje otuchy, daje mi energię życiową i wielką nadzieję… Niech więc żyje i rośnie dalej…

Autor: Ewa Damentka