Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw niepewnie, potem coraz śmielej pływała po bezkresnych wodach. Słuchała rozmów, jakie toczyli ludzie płynący wielkimi statkami i postanowiła, że wody jej nie wystarczą, bo chce również zwiedzać lądy.
Gdy tylko dopłynęła do najbliższego wybrzeża, ruszyła przed siebie.
Dotarła na pustynię i zakochała się w niej. Z wzajemnością. Stworzyły rodzinę i obydwie rozpuszczały się w swoim szczęściu.
Ich miłość rozkwitała, pustynia rozkwitała, a góra lodowa roztapiała się, z rozkoszą zasilając swoją wodą rośliny i tysiące istnień, które coraz śmielej zaczęły pojawiać się na pustyni.
Długo trwała ich miłość i trwa nadal, bo góra lodowa, gdy roztopiła się całkowicie, przemieniła się w chmurę i często odwiedza swoją ukochaną pustynię. Zatrzymuje się nad nią i czule rozmawiają. Pustynia wysyła jej swoje gorące uczucie, a chmura odwdzięcza się drobniutkimi kropelkami deszczu, które pozwalają pustyni rozkwitać choć na moment i przypominają jej miłe chwile, jakie spędzała z górą lodową.
Autor: Ewa Damentka