Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył twarz swojej mamy, która zmarła tuż po jego urodzeniu. Wcześniej widział ją tylko na zdjęciach. Teraz nie miał wątpliwości. Wyglądała jakby żyła i patrzyła na niego z miłością. Zapatrzył się na nią i potem zmęczony zasnął. Już nigdy więcej nie bał się zasypiać w nocy. Wiedział, że jego mama czuwa, żeby nic mu się nie stało. Wiedział, że jest bezpieczny.
Autor: Ewa Damentka