Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył przedziwną postać, ni to ptaka, ni to kobiety. Zafascynowany barwną postacią podszedł do kominka, aby z bliska przyjrzeć się temu zjawisku. I wtedy właśnie iskiereczka wskoczyła z powrotem do kominka, a postać znikła.
Autor: Gwiazdeczka