Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył tunel. Wstał bosymi stopami na zimną podłogę i ruszył w stronę kominka. Idąc tunelem, czuł na ciele miłe ciepło. Dotarł do niewielkiej sali, w której wszystko było ze złota. Miał okazję dotknąć tych cudów. Kiedy wrócił do swojego pokoju, zobaczył tam mamę, która czekała na niego z pysznym śniadaniem.
Autor: Sokolik