Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył pięknego zielonego smoka. Miał ponad dwa metry wzrostu. Podszedł do chłopca, który siedział na łóżku. Smok obwąchał go, a po chwili dał przytulić się dziecku.
Autor: Sokolik