Iskiereczka spadła – 36

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył malutkie miasto położone wśród płomienistych wzgórz. Widział domy, ulice, powozy i nawet miniaturowych mieszkańców, którzy nie zauważali jego. Po chwili miraż zniknął, a chłopczyk zasnął. Miał nadzieję, że kiedyś znów będzie mógł przyglądać się mieszkańcom ognistego miasta. Zasypiając obiecał sobie, że następnego dnia poprosi mamę, by znów opowiedziała mu bajkę o Guliwerze i jego podróżach.

Autor: Ewa Damentka