Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, jak wskazuje ręką drzwi na końcu sali.
– Tamte drzwi prowadzą do niezwykłego świata – rzekł król.
Kobieta podeszła do nich z ciekawości, ale też czuła, że powinna to zrobić. Swobodnie otworzyła je na całą szerokość. Najpierw zrobiła mały kroczek. Przed sobą nic nie widziała. Jednak, gdy drzwi zamknęły się za nią, znalazła się na zielonej łące, przez którą płynęła rzeczka. Otoczona była lasem, a dalej widziała mały domek. Zawsze marzyła, aby tu zamieszkać.
Autor: Sokolik