Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał swojej rodziny od wielu lat. Dostał wskazówkę, że znajdzie ich w jednym z hoteli. Wkrótce zobaczył kobietę, która stała przy otwartym oknie. Mężczyzna zawołał ją po imieniu. Ona zdumiona spojrzała w górę i uśmiechnęła się. Mężczyzna wszedł na balkon, na który wkrótce weszła małżonka. Potem dywan odleciał sam na poszukiwanie kolejnych przygód.
Autor: Sokolik