Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał miejsca, w którym mógłby zamieszkać. Nie potrafił go nazwać, narysować, czy określić w jakikolwiek sposób. Jednak wiedział, że rozpozna go, kiedy tylko go zobaczy. Latał więc po całym świecie. Oglądał wioski i miasta. Przyglądał im się uważnie, tak jak teraz. Miał nadzieję, że już lada moment zobaczy ten dom lub miejsce, w którym go postawi. Znużyło go ciągłe podróżowanie. Chciałby się osiedlić, ale wiedział, że to musi być jego miejsce, to którego właśnie szukał.
Autor: Ewa Damentka