Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał w nich krainy cudów, którą każdy mieszkaniec miasta czy wsi, pałacu czy małego domostwa ma w sobie. Krainę bogatą, barwną, pełną wspaniałości, gdzie swe miejsce ma ciepły gest, dobre słowo, pomocna dłoń, zainteresowanie drugim człowiekiem, uśmiech, radość bycia razem. Wystarczy ją otworzyć i udostępnić światu.
Autor: Danuta Majorkiewicz