Latający dywan – 31

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał ludzi, którzy są swoimi własnymi przyjaciółmi i darzą siebie samych sympatią, którzy ofiarowują sobie dary, stają się bogaczami, dzielącymi się swoim bogactwem z innymi ludźmi.

Autor: Danuta Majorkiewicz