Latający dywan – 36

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał elfów, które opuściły jego dom. Wyleciały przez otwarte okno. Było ich jedenaście, więc na znalezienie każdego z nich, trzeba przeznaczyć dużo czasu. Na gałęzi jednego drzewa zobaczył ich trójkę. Potem wszyscy razem zaczęli szukać pozostałych.

Autor: Sokolik