Latający dywan – 70

Latający dywan unosił się nad miastem. Nie był widoczny dla nikogo, gdyż otulała go ciemna noc. Jego pasażer uważnie przyglądał się miastu i oświetlonym budynkom – zarówno pałacom, jak i małym domostwom. Szukał dużej szkatułki. Można ją było dostrzec tylko z dużej wysokości, ponieważ każdy budynek, w którym była szkatułka zaczynał świecić delikatnym niebieskim kolorem. Ta poświata była tak subtelna, że nie można jej było dostrzec z bliska. Jednak w nocy z daleka dało się ją zobaczyć. Szkatułka potrafiła spełniać życzenia, ale można było wybrać tylko jedno z dwóch życzeń. Pierwsze to możliwość podróży w przeszłość i możliwość zmiany czegoś w przeszłości. Drugie, to możliwość poznania przyszłych zdarzeń. Pasażer chciał poznać przyszłość i odnaleźć tajemnicę szczęścia i bogactwa.

Autor: DarekS