Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło obejmowało całą zatokę. Rybacy, którzy wcześniej wypłynęli kutrem w morze, wiedzieli teraz, w którą stronę się kierować. Nie mogli się doczekać spotkania ze swoimi bliskimi. W domu czekała na nich pyszna wyżerka.
dla Janusza napisał Sokolik