Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc sięgam po książkę, która leży na stoliku obok łóżka. Przekładam kartka po kartce i co jakiś czas zatrzymuję wzrok na tekście. Zapominam o budziku, który właśnie zaczyna dzwonić. Wyłączam go, po czym wstaję z łóżka.
Autor: Sokolik