Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc jest dużo wolnego czasu. Można rozkoszować się beztroską i po prostu leżeć. Wkrótce jednak nadejdzie czas rozpoczęcia dnia i to też będzie dobre.
dla Patrycji napisał Adam