Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc biorę zeszyt i notuję wszystkie cele, jakie mam do zrealizowania przez najbliższy tydzień.
Autor: Sokolik