Mężczyzna spacerował – 13

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem spotkał tam samego siebie, a właściwie to nie jednego a wielu. Dwóch spacerowało, jeden opalał się, trzech zawzięcie dyskutowało, dwóch łowiło ryby, jeden pływał w morzu, a inny wysiadał z łódki. Nagle wszyscy przerwali swoje czynności i rozejrzeli się. Zobaczyli go i w ich oczach pojawiło się radosne zdumienie. „Ach wreszcie jesteś” – mężczyzna usłyszał w swojej głowie rozbawiony głos – „to możemy zaczynać”.

Na środku polanki pojawiła się brama. „Czy to baśń lub film science-fiction?” – pomyślał zaskoczony mężczyzna. „Nie, to twoje życie” – usłyszał w odpowiedzi.

Podszedł do bramy z pewną obawą. Chciał przejść przez nią, ale nie potrafił. Odwrócił się do pozostałych. „Panowie – zapraszam” – gestem ręki wskazał bramę. Z pewnym ociąganiem podeszli, a potem już bez wahania przechodzili przez bramę, jeden z drugim. On przeszedł na samym końcu.

Znalazł się na tej samej plaży, ale nie widział innych wersji siebie samego. Rozejrzał się, żeby ich odnaleźć. Nikogo nie zobaczył, zauważył tylko, że porusza się i widzi inaczej niż zwykle. Jego poczucie siebie też się zmieniło. „Witaj w nowym świecie, witaj w swoim życiu” – znowu usłyszał w swojej głowie głos. Teraz go rozpoznał i rozpłakał się ze wzruszenia. Wreszcie odnalazł to, czego szukał od dawna – odnalazł samego siebie.

dla Patrycji napisała Brzozowa Bajdulka