Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem zobaczył piękną syrenę, która uśmiechnęła się i niego i uwodzicielskim głosem powiedziała:
– Witaj nieznajomy, czekam na ciebie od dawna.
Mężczyzna stanął jak wryty, Nie wiedział, co zrobić: wycofać się, iść dalej, czy podejść do syreny, Z rozterki wybawił go stłumiony chichot.
Okazało się, że niechcący wszedł na plan filmowy. Kręcono film o syrenie, która zakochała się w człowieku. Spodziewali się nadejścia aktora, a zamiast niego zjawił się on. Aktor przyszedł za moment, przepraszając za spóźnienie, a mężczyzna został z filmowcami i cały dzień przyglądał się ich pracy.
Autor: Ewa Damentka