Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem ujrzał siedzącą na mokrym piasku blond nimfę. W słomkowym kapeluszu na głowie, z poszarpanym brzegiem ronda. Jakby swego czasu mieszkały tam wróble. Z kaskadą włosów opadających wzdłuż pleców aż do bioder. Jej stopy pieściły przybijające do brzegu morskie fale. Emanowała spokojem, delikatnością i wrażliwością. Mężczyzna zachwycił się jej widokiem. Odważnie podszedł do niej i zaczął rozmowę.
Autor: Danuta Majorkiewicz