Mężczyzna spacerował – 54

Mężczyzna spacerował samotnie brzegiem morza. W pewnej chwili zaszedł na uroczą, maleńką, dziką plażę. Z pewnym niedowierzaniem rozpoznał ją. Znał ją doskonale, choć nigdy wcześniej na niej nie był. Obchodził ją dookoła, w końcu usiadł na niej i patrzył z niedowierzaniem. Znał każdą kępkę trawy, każde zagłębienie, każdą grudkę piasku. Znajomy był też powiew wiatru znad morza. Był pewien, że za chwilę zza trawy wyjrzy biały królik…

Nagle zawiał wiatr i porwał za sobą falę przypływu, która zalała plażę i siedzącego na niej mężczyznę. Gdy woda wycofała się, zobaczył u swoich stóp piękną muszlę, dokładnie taką, o jakiej śnił. Podniósł ją i zabrał do domu. Na plażę jeszcze wracał czasami. Polubił to miejsce, Myślał sobie, że miło wiedzieć, że czasami sen splata się z rzeczywistością.

Autor: Ewa Damentka