Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, pokonując nieśmiałość. Odtąd, bywając w klubie, zrezygnowała z bycia szczerą, aż do bólu. Otwierały się w niej przestrzenie pełne wrażliwości i delikatności.
Autor: Danuta Majorkiewicz