Natarczywy stukot wybudzał. Trudno było spać, gdy bladym świtem ptaki dziobały parapet, żeby rozładować swój gniew. Najpierw nocą piorun zniszczył ich gniazdo, a teraz rankiem, gospodyni zapomniała wysypać ziarno na parapet. Łoskot zrobiły ogromny. Już nie tylko ta, ale wszystkie gospodynie otworzyły okna i na parapety wysypały smakowite okruchy. Ptaki najadły się do syta, a kobiety już zawsze pamiętały, żeby przed snem wysypać na parapety trochę karmy dla ptaków.
Autor: Ewa Damentka