Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Jednak nie czuli tego mieszkańcy pobliskiego osiedla. Za to mieli widok ze swoich okien na rzeczkę i łąkę, więc mogli obserwować co tam się dzieje.
Autor: Sokolik