Nitki babiego lata snuły się w ciepłym, sierpniowym powietrzu. Zapach nagrzanej ziemi mieszał się z wonią kwiatów i wilgocią napływającą znad pobliskiej rzeczki. Promienie słoneczne świeciły cały dzień. Późnym wieczorem, słońce stało się czerwone i skryło całkowicie za chmurami, a potem za horyzontem.
Autor: Sokolik