Iskiereczka spadła – 20

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył wróżkę, która akompaniując sobie na gitarze, śpiewała popularną piosenkę o Wojtusiu: „Na Wojtusia z popielnika iskiereczka mruga”. Wojtuś wysłuchał do końca piosenki. Wróżka zniknęła gdzieś w głębi paleniska, a chłopczyk pomyślał: „tak to jest być Wojtusiem”.

dla Wojtka napisał Dżony

Leżę sobie spokojnie – 53

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc nurkuję głęboko. Na dnie jest ciemno i cicho, ale ja widzę i słyszę wszystko. Odbieram każdą najmniejszą wibrację podwodnego świata.. Czuję się dobrze. Jestem właściwą osobą, we właściwym miejscu i czasie.

Autor: Gwiazdeczka

Przez kawiarniane okno – 88

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich pielgrzymka pątników, którzy szli do najbliższego klasztoru. Prowadzili ich księża. Wyraźnie słychać było ich pieśni.

Autor: Sokolik

Iskiereczka spadła – 19

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył, jak szybko z małej iskiereczki powstają płomienie. Zrozumiał, że wystarczy rozbudzić w sobie małą iskiereczkę nadziei i wiary, by sięgnąć wysoko ku określonym celom.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Cichutek, Milutek i Malutek – 37

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka była gotowa do drogi. Na kuchni zobaczyli garnek z gotująca się potrawą. Gdy przyłożyli do niego ucho, wszystko w nim bulgotało. Wskoczyli więc do niego. Uciszyli bulgoczącą bestię i odtąd wszystko gotowało się po cichutku i powolutku, tak jak powinno, by wszystkie składniki przeszły nawzajem swoimi smakami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Iskiereczka spadła – 18

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył przedziwną postać, ni to ptaka, ni to kobiety. Zafascynowany barwną postacią podszedł do kominka, aby z bliska przyjrzeć się temu zjawisku. I wtedy właśnie iskiereczka wskoczyła z powrotem do kominka, a postać znikła.

Autor: Gwiazdeczka

Leżę sobie spokojnie – 52

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc zanurzam się w alternatywnej rzeczywistości świata sennych marzeń. Jest mi dobrze. Jednak bez żalu budzę się, gdy dzwoni budzik. Wiem, że wieczorem znowu wrócę do świata sennego odpoczynku i pięknych marzeń, które we śnie stają się rzeczywistością.

Autor: Ewa Damentka

Iskiereczka spadła – 17

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył Harry’ego Pottera, który wyskoczył z kominka na środek pokoju, a potem potężną postać Hagrida, który też próbował wyjść z kominka, ale to mu się nie udało. Harry rozejrzał się szybko i powiedział: „Wracamy do środka, pomyliliśmy kominki”. Hagrid cofnął się. Harry wszedł do kominka i z sympatią spojrzał na chłopczyka. Powiedział: „przepraszamy za zamieszanie, dobranoc”, po czym zniknął. Zaskoczony chłopczyk zamrugał oczami i nie wiedział, czy to zdarzyło się naprawdę, czy tylko mu się przyśniło.

Autor: Ewa Damentka

Cichutek, Milutek i Malutek – 36

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka zatańczyła do utworu Zorby, dodając sobie energii i wprawiając się w dobry nastrój. Przegonili wątpliwości i strachy na lachy, napełnili się otuchą i wiarą, że nic nie będzie w stanie przeszkodzić im w tym śmiałym planie zdobycia świata.

Autor: Gwiazdeczka