Iskiereczka spadła – 4

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył gruszkę i pietruszkę. Chłopiec zastanawiał się, czy na pewno się obudził, czy dalej śpi. Jego rozważania przerwał głos gruszki, która odezwała się do pietruszki, mówiąc, że raczej nie powinno ich tu być. Przerażona pietruszka wyskoczyła z ognia jak poparzona, ciągnąc za sobą ospałą gruszkę. Chłopiec długo jeszcze siedział jak wryty, tępo patrząc w ogień i próbując zrozumieć, co się właściwie stało.

Autor: Gwiazdeczka

Przez kawiarniane okno – 84

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich cyrkowy klaun, który zabawnie podskakiwał i przyciągał uwagę przechodniów. Miał ze sobą koszyk, w którym trzymał słodycze. Podchodził do każdego dziecka i częstował cukierkami. Nawet jeden dorosły mężczyzna skusił się na poczęstunek.

Autor: Sokolik

Iskiereczka spadła – 3

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył swoją niedawno zmarłą mamę. On i jego rodzeństwo bardzo cierpieli i tęsknili za nią. Teraz zobaczył ją w tańczących płomieniach. Uśmiechała się do niego i mówiła: „nie martw się, będzie dobrze. Znajdziesz swoje szczęście. Wierzę w ciebie”. Chłopczyk patrzył z zachwytem i nawet nie zauważył, że po policzkach ciekną mu łzy. Rodzeństwo obudziło się i zaczęło go pocieszać. Nie zauważyli mamy, ale chłopiec nadal ją widział. Jego serduszko ogrzewało się i leczyło. Ten obraz towarzyszy mu przez całe życie. Dobrze wie, że mama zawsze była, jest i będzie przy nim.

dla Wojtka napisała Ewa Damentka

Cichutek, Milutek i Malutek – 29

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka wyszła z domu. Po całym dniu wędrówki, dotarli do wielkiego klasztoru, który otaczały lasy. Kiedy weszli do środka, skierowali się na samą górę. Tam znaleźli trzy komnaty. Każda z nich była pięknie wyposażona w stare drewniane meble i kolorowe wzorzyste dywany. Na ścianach wisiały obrazy Świętych. Milutek wszedł do prawej komnaty, Cichutek do lewej, a Malutek na wprost. Spędzili tam dłuższy czas. Każdy z nich odkrył swoją misję.

Autor: Sokolik

Iskiereczka spadła – 2

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył ognika. Zagadał do niego: „dawno cię u mnie nie było”. Widać było, że dobrze się znali. Ognik zaczął opowiadać swoje przygody.

Autor:  Anna Olawa

Leżę sobie spokojnie – 44

Leżę sobie spokojnie i wolniutko otwieram oczy. Znajduję się gdzieś pomiędzy jawą a snem. Leniwie zerkam na zegarek. Jest wcześnie. Budzik zadzwoni dopiero za kwadrans, więc znowu zamykam oczy, wyciągam się wygodnie w łóżku i rozkoszuję się tą chwilą „pomiędzy”. Jest cudowna. Mogłaby dla mnie trwać wieczność, ale kwadrans też wystarczy, więc bez żalu otwieram oczy na dźwięk budzika, który przypomina, że czas wstać i rozpocząć przytomnie nowy dzień.

Autor: Ewa Damentka

Mała ławeczka – 78

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często siadały na niej wiewiórki i skubały orzechy, które znalazły lub dostały od ludzi. Czasem podbiegały do nich psy, ale nie zawsze były w stanie wskoczyć na ławkę. To zwykle było bezpieczne miejsce dla wiewiórek.

Autor: Sokolik

Iskiereczka spadła – 1

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył swoją matkę, która zmarła kilka lat wcześniej. Bardzo za nią tęsknił, jednak musiał żyć dalej, pamiętając, że ma rodzeństwo i tatę, którzy są dla niego najważniejsi i bardzo go kochają.

dla Wojtka napisał Sokolik

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 83

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że poznaje tę osobę. Gdy przyjrzała mu się dokładnie, rozpoznała swojego brata. Nie wierzyła własnym oczom. Była przekonana, że pojechał gdzieś w świat. Na długie lata słuch po nim zaginął. Teraz stał tuż przed nią.

– Jesteś, moja kochana siostrzyczko – rzekł delikatnym, troskliwym głosem.

Podeszła i przytuliła się do niego.

Gdy kobieta wstała z łóżka, wyjrzała przez okno. Zobaczyła, jak jej brat, Michał, podlewa drzewa rosnące w ogrodzie. Była szczęśliwa, że jest tu z nią.

Autor: Sokolik