Mała ławeczka – 85

Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.

Bardzo często nikt nie zajmował na ławeczce miejsca. Zaobserwowały to kuny, które wskakiwały na nią i swobodnie siedziały, czekając na rozwój wydarzeń.

Autor: Sokolik

Góra lodowa – 22

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw płynęła po bezkresnym oceanie, a następnie popłynęła w kierunku Indii, gdzie powoli stapiała się z wodą, po której płynęła. Z każdą chwilą stawała się jednością z oceanem. Kiedy zachodził ten proces, doznawała poczucia szczęścia z faktu, że stapiała się z absolutem.

dla Daniela napisał AMK

Iskiereczka spadła – 39

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył swoją dobrą przyszłość. Tym razem widział ją wyraźnie i bez zakłóceń.

Było to tak ożywcze, że chłopiec miał lekkie dreszcze. Nigdy wcześnie nie czuł się w ten sposób. Jak zwykle bywa, kiedy coś dzieje się po raz pierwszy, odczuwał swojego rodzaju lęk.

Jeśli można nazwać lękiem przyjemnym, to ten właśnie taki był.

Autor: Gwiazdeczka

Góra lodowa – 21

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw chciała zwiedzić tropikalne kraje. Szybko jednak zmieniła kierunek i powróciła na zimne wody. Tu czuła się zwarta, silna i miała w sobie dużo mocy. Pływała po północnej lub południowej półkuli – tego już nikt nie pamięta. Rozmawiała z rybami, rekinami, pingwinami, prądami morskimi…

A jeśli się nie rozpuściła, to pływa do dziś.

dla Daniela napisała Ewa Damentka

Kobieta leniwie przeciągnęła się – 89

Kobieta leniwie przeciągnęła się w łóżku, była rozmarzona. Przed chwilą wybudziła się z pięknego snu. Była na balu, wokół niej pełno było ładnie ubranych ludzi, słyszała gwar przyciszonych rozmów i muzykantów szykujących swoje instrumenty. Nagle zapadła pełna oczekiwania cisza. Na salę wszedł król, a wszyscy ukłonili się i z szacunkiem pochylili głowy. „Witajcie” – rozległ się głęboki, dźwięczny królewski głos. Ludzie wyprostowali się i podnieśli głowy. Ona również to zrobiła. Spojrzała na króla i zobaczyła, że w prawej ręce trzyma komplet kluczy.

– One są dla ciebie – rzekł król. – Dzięki nim będziesz mogła wchodzić do mojego zamku na wzgórzu, kiedykolwiek zechcesz.

Kobieta chętnie je przyjęła. Czuła że to niezwykły prezent. Teraz mogła poznać tajemnice prawdziwego zamku i przy okazji odkryć coś ważnego dla siebie.

Autor: Sokolik

Cichutek, Milutek i Malutek – 52

Cichutek, Milutek i Malutek postanowili wybrać się w podróż dookoła świata. Przygotowywali się do tego bardzo starannie. Trwało to dość długo, bo wszystko robili pomalutku i powolutku. Wreszcie cała trójka popatrzyła na siebie i bez słów zdecydowała, że ruszają.

Zrobili pierwszy krok, potem drugi i kolejny. I tak powolutku, krok za krokiem przemierzyli cały kraj, w którym mieszkali. Potem powędrowali do sąsiedniego państwa, a następnie do kolejnego. I tak powolutku i pomalutku zwiedzają cały świat.

Rozmawiają po cichutku i dbają o to, by wszędzie było milutko. Ludzie ich akceptują. Lubią ich gościć i chwilę wędrować w ich towarzystwie. Kiedy już zwiedzą cały świat, to pewnie wrócą do domu. Ale nie byłabym tego pewna, bo działają rozważnie. Powolutku i pomalutku rozważają różne perspektywy, więc być może znajdą jakiś cichutkie, milutkie miejsce, w którym osiądą na stałe.

Autor: Ewa Damentka

Góra lodowa – 20

Góra lodowa postanowiła zwiedzić świat. Oderwała się więc od lądolodu, by swobodnie pływać po morzach i oceanach. Najpierw zaczęła wsłuchiwać się w morskie opowieści. Z przyjemnością leżała na tafli wielkiego oceanu i słuchała szant. Dobrze, że oderwała się od dobrze znanego lądu. Znała jego muzykę. Muzykę ciszy i porywistego północnego wiatru. Teraz doznawała czegoś nowego.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Iskiereczka spadła – 38

Iskiereczka spadła z trzaskiem na kamienną podłogę, budząc małego chłopca. Spojrzał na kominek zaspanymi oczami i szybko oprzytomniał, bo w tańczących płomieniach zobaczył Świętego Mikołaja, który wyszedł z kominka. Wręczył chłopcu zapakowany prezent, po czym oddalił się i ponownie znalazł się w kominku.

Autor: Sokolik