Szary człowiek – 18

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był kolorowy telewizor. W nim miał okazję obejrzeć, jak świat wygląda w innych miejscach na Ziemi. Szczególnie spodobała mu się kraina wielkich jezior, otoczona malowniczymi lasami. Po obejrzeniu dokumentu, postanowił wybrać się na zwiedzenie tego regionu.

Autor: Sokolik

Syrena – 37

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie podśpiewywały, dodając sobie odwagi. Zdecydowanie ruszyły na ratunek. Ich akcja zakończyła się sukcesem. Uratowały życie tej osoby i popłynęły dalej, żeby zająć się swoimi syrenimi sprawami.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 17

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były jego marzenia. Lśniące, kolorowe. Miały wielką siłę witalną i potężną moc. Marzenia dodawały mu otuchy i siłę. Pozwalały przeżyć w szarym świecie. Rozjaśniały go od wewnątrz i sprawiały, że świecił coraz mocniej. Próbował kontrolować swoje światło, by nie raniło oczu innych szarych ludzi w szarym świecie i szarych miejscowościach.

Światło jednak nie chciało się zmniejszać. Kiedy tonował je na zewnątrz, ono świeciło w nim coraz mocniej. Wkrótce zaczęło pączkować i przenosiło się na innych ludzi – rodzinę, klientów, sąsiadów, przechodniów, których mijał na ulicy.

Kiedy szary mężczyzna zrozumiał, że światło jest dobre i potrzebne ludziom, zaczął pomagać mu w mnożeniu się. Głośno mówił o marzeniach i namawiał ludzi, by zaczęli o nich myśleć i je tworzyć. Został sprzedawcą, siewcą marzeń. Uczył ludzi, jak marzyć, a jego światło rosło razem z ich światłami. Wkrótce świat dookoła przestał być szary, a wtedy mężczyzna pozwolił sobie na to, żeby bijące w jego wnętrzu światło błyszczało jak słońce.

Autor: Ewa Damentka

Skarb – 50

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie postanowił coś zmienić. W ziemi zapuścił korzenie i zmienił się w drzewo, które rosło coraz wyżej.

Autor: Sokolik

Była sobie łąka – 102

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. W tym miejscu każdy się regenerował…

Właściciel domu wyszedł na zewnątrz i położył się pod jednym z drzew. Miał stąd wspaniały widok na pobliską okolicę. W czasie jego krótkiej drzemki, podszedł do niego łoś i także położył się na łące. Razem spali blisko siebie. Było im z tym dobrze.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 16

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji był pstrokaty krawat, który nosił każdego dnia i z którym był zaprzyjaźniony. Zwykł prowadzić z nim krótkie pogawędki, a krawat odwdzięczał mu się zmieniającymi się kolorami i wzorami na swoim grzbiecie

Autor: Gwiazdeczka

Syrena – 36

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie wezwały Neptuna, by zatopił cały statek i resztę załogi. Nie lubiły, gdy intruzi przebywali w ich świecie.

Autor: Merlinek

Szary człowiek – 15

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji było wspomnienie dzieciństwa i wczesnej młodości, jakie spędzał na wsi. Przestrzeń, czyste powietrze i wolność, jakie kojarzyły mu się z tymi beztroskimi czasami.

Oszczędzał, inwestował i już był bliski zdobycia kwoty, jaka pozwoli mu na kupno domu na wsi, urządzenia się w tym domu i zorganizowanie życia, jakie zawsze chciał prowadzić. Życia spokojnego, prostego, kiedy może być sobą i realizować to, na czym najbardziej mu zależy.

Wiedział, że nie będzie się nudził.

W zasadzie już miał wystarczające środki, ale zdecydował, że jeszcze rok, dwa przetrwa w szarym mieście.

Jego codzienną szarą rutynę zmieniły tylko cotygodniowe wyjazdy. Objeżdżał Polskę w poszukiwaniu swojego miejsca, działki lub domu, które go zachwycą i poczuje, że właśnie tam chce się osiedlić.

Nie śpieszy się mu. Wie, że jego miejsce, jego siedlisko już na niego czeka. Na pewno je rozpozna. A gdy to już się stanie, to zorientuje się, jakie będą prawdziwe koszty przeprowadzki i wtedy zdecyduje, czy i na ile przedłuży pobyt w szarym mieście.

Autor: Borówka

Skarb – 49

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie ktoś NIEWIADOMOKTO, rozkuł blachę i otworzył skrzynię. Wziął skarb w swoje ramiona i czule przytulił. NIEWIADOMOKTO był szczęśliwy, że nareszcie znalazł i uwolnił swój skarb. Otoczył go opieką i co dzień cieszył się jego widokiem.

Autor: Gwiazdeczka

Była sobie łąka – 101

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka, wpuszczając powietrze, które swobodnie wędrowało po zakamarkach domu. Zwiedziło każdy jego kąt, tak na dole, jak i na piętrze. Wkrótce stwierdziło, że jednak najlepiej czuje się na zewnątrz, bo jest szczęśliwe, gdy może latać po tak przepięknej okolicy.

Autor: Sokolik