Szary człowiek – 14

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji stał się subtelny powiew wiatru. Niósł zapach zbliżającej się wiosny, która wszystko wokół budziła do nowego życia i nadawała mu kolorytu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Syrena – 35

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie z protokołem skontaktowały się z prawnikiem, aby dowiedzieć się, co powinny zrobić w tej sytuacji.

Autor: Gwiazdeczka

Szary człowiek – 13

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były kolorowe szaliki, które kolekcjonował, a w jesienno-zimowym czasie fantazyjnie zawiązywał na szyi. Jego szaliki rzucały się w oczy, bo były jedynym kolorowym akcentem szarego miasta.

Autor: Ewa Damentka

Skarb – 48

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie odkryły go delikatne ręce archeologa. Oczyściły, zabezpieczyły. Skarb cieszył się, bo wiele osób go oglądało i podziwiało. Potem, po wielu dyskusjach, zdecydowano się go wyeksponować w lokalnym muzeum i umieścić w osobnej gablocie. Dzięki temu mógł go podziwiać każdy, kto odwiedzał to muzeum.

Autor: Ewa Damentka

Była sobie łąka – 100

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Po niej wspinał się mały pająk. Kiedy znalazł się przy suficie, przeszedł na drugą stronę firanki i wtedy wyskoczył na zewnątrz. Był już wolny.

Autor: Sokolik

Szary człowiek – 12

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były wspomnienia rodzinnego domu i racuchów z jabłkami, jakie smażyła jego mama.

Dlatego przynajmniej raz w miesiącu jeździł do niej na cały weekend, grzał się jej miłością i wracał do miasta objuczony torbami z maminymi przysmakami. Nie zjadał ich szybko. Starał się rozdzielać jedzenie tak, by starczało mu na cały miesiąc.

Codziennie zjadał odrobinę i dzięki temu choć przez chwilę czuł atmosferę rodzinnego domu, a wtedy codzienna szarzyzna szarego życia stawała się mniej przytłaczająca niż zwykle.

Autor: Jadzia

Syrena – 34

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie współpracując, utuliły ducha wiatru. Wokół zapanowała cisza. Powierzchnia wody delikatnie falowała. Mieniły się w niej złote nitki promieni słońca, które rozświetlało niebo. Człowiek za burtą spokojnie dopłynął do kutra. Za nim płynęły syreny. Na swych ramionach uniosły go nad burtnicę. Dzięki nim znalazł się na kutrze, ku radości załogi, która obserwowała syreny wirujące w radosnym tańcu. Gdy kuter był bezpieczny, zniknęły w morskiej toni.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Szary człowiek – 11

Szary człowiek mieszkał w szarym mieście. Jego szare dni mijały jeden po drugim, niezauważalne w swojej szarości. Jedynym kolorowym akcentem jego szarej egzystencji były jego wielobarwne myśli. Dzięki nim szary człowiek czuł się wyjątkowo, a wszechobecna szarość była dla niego niewidzialna.

Autor: Gwiazdeczka

Skarb – 47

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie nadszedł czas znalezienia skrzyni. Zawsze jest ciekawość, co jest w środku. Zawartość może być materialna, ale i intelektualna, np. książki czy mapy.

Autor: Adam

Była sobie łąka – 99

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Nagle przed domem, pojawił się biały samochód. Wysiedli z niego matka z synem. Odetchnęli głęboko i poszli na łąkę. Rozłożyli tam duży koc, na którym urządzili sobie piknik.

Autor: Sokolik