Skarb – 36

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie kobieta odnalazła w sobie ten skarb determinacji i potrzeby działania, które skutecznie prowadziły ją do wyznaczonych celów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Latarnia morska – 50

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło dawało i podtrzymywało nadzieję. Pewna staruszka, żona marynarza, który zaginął na morzu, często siadywała nocą w swoim bujanym fotelu i wyczekiwała. Cały czas wierzyła, że światło latarni wskaże jej mężowi drogę do domu.

Autor: Ewa Damentka

Syrena – 15

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie ze swoim przeczuciem spokojnie obserwowały tę sytuację, całkowicie pewne, że wszystko zakończy się dobrze.

Autor: Gwiazdeczka

Skarb – 35

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie znaleźli go poszukiwacze, którzy wspólnymi siłami otworzyli skrzynię. Zgodnie podzielili się majątkiem, jaki w niej znaleźli.

Autor: Sokolik

Złota Rybka wolno płynęła – 60

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła miejsce, w którym znajdowały się jej ulubione smakołyki i zajęła się jedzeniem. Była szczęśliwa, bo głód jej mocno dokuczał, a ona była wybredna i nie jadła byle czego. Myślała, że warto było poczekać, bo teraz miała prawdziwą ucztę.

Autor: Ewa Damentka

Syrena – 14

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie uznały, że nie będą ratować nieszczęśnika dla świata ludzi, lecz zabiorą go do swojej podwodnej krainy. Wiedziały, że jest zakochany w jednej z nich.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Syrena – 13

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie postanowiły uratować tę osobę.

Autor: Sokolik

Skarb – 34

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie uświadomił sobie, że to tylko zły sen. Skarb nie znosił zamknięcia, więc czuł się bardzo zmęczony. Ucieszył się, że dookoła niego jest przestrzeń, a on poczuł się wolny i wiedział, że cieszy sobą wielu ludzi.

Autor: Gwiazdeczka

Wilk przymrużył oczy – 72

Wilk przymrużył oczy i uważnie wpatrywał się w idącą leśną ścieżką dziewczynkę w czerwonym kapturku. Zaniepokoiło go, że mała znalazła się w jego rewirze, bo to by znaczyło, że ludzie znowu odkryli jego zaczarowany las. Wydał cały majątek na czarodziejów i jak widać, spaprali sprawę. Zaklęcie znowu nie działa.

Wyciągnął telefon komórkowy i zadzwonił do Merlina. Ten, widząc jego zmrużone oczy i zmarszczony pysk, powiedział:

– Pokaż mi nagranie tego, co cię niepokoi, potem zdążysz na mnie nakrzyczeć.

Wilk, ciężko dysząc w wściekłości, skierował telefon na dziewczynę i udostępnił ekran Merlinowi.

Merlin zaklął głośno i z cichym trzaskiem otworzył drzwi przenośnego portalu, umieszczonego w wydrążonym pniu, tuż obok wilka.

Położył palec na ustach i położył się w gęstych krzakach. Gestem dłoni nakazał, by wilk zrobił to samo.

– Co tu robi to dziecko – zapytał cicho wilk.

– To nie dziecko – odpowiedział Merlinowi.

– Przecież widzę małego człowieczka.

– Ludzie nie widzą tego świata, nie mogą wejść do twojego lasu. Mogą tu przebywać postacie z bajek, wróżki, czarodzieje i inni mieszkańcy magicznych światów.

Dziewczynka w czerwonym kapturku nadal szła w ich stronę.. Nagle potknęła się i upadła. Roztrzaskała się i wyleciało z niej kilka śrubek i kilkanaście sprężyn.

Podbiegł do niej Geppetto ze śrubokrętem i zaczął go naprawiać.

Merlin wstał, otrzepał się z trawy i podszedł do starego rzeźbiarza.

– Witaj Geppetto, co to za lalka?

– Szykuję prezent dla Pinokia. Mam nadzieję, że ucieszy się, gdy zobaczy swoją małą siostrzyczkę.

– Zanim to się stanie, ja padnę na zawał – odezwał się wilk, który też wyczołgał się z krzaków.

– Przepraszam wilku, zapomniałem cię uprzedzić…, już ją zabieram… – zreflektował się Geppetto.

– Wszystko w porządku, jak ją naprawisz, przynieś ją jeszcze raz i wszystkim wilkom pokażemy, jak wygląda jeden z naszych wrogów. Powinni wiedzieć… Jeśli kiedyś czarodziejska zapora opadnie, to będą narażone na spotkanie prawdziwych Czerwonych Kapturków. Warto, by umieli je rozpoznać i obronili się, ucinając kontakt z tymi przebrzydłymi stworzeniami.

Uspokojony Geppetto odetchnął głęboko i przytulił zepsutego Czerwonego Kapturka do piersi, a uspokojony Wilk poszedł z Merlinem na sok z leśnych jagód.

Miejsce obserwatora tej części lasu zajął zaś kolejny wilk. Miał nadzieję, że będzie to spokojny dyżur…

Autor: Archiwista SC