Syrena – 12

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie zatrąbiły.

Zamieniły się we wspaniałe pojazdy, które stały obok siebie. To, co mogły zrobić, to właśnie zatrąbić.

Mówi się, że stare auta mają duszę. Jak powyższa sytuacja pokazuje, potrafią też właściwie zareagować.

Ze starym autami bywa często tak, że są kapryśne, może tak jak czasami dzieci?

dla Wojtka napisał Adam

Syrena – 11

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie ze swoim zwyczajem przyglądały się całemu zdarzeniu i czekały na odpowiedni moment, żeby wkroczyć do akcji i pomóc tonącemu.

Autor: Gwiazdeczka

Skarb – 33

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie skarb sprawiedliwości został wydobyty i dodał wartości wewnętrznej równowadze i spokojowi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Syrena – 10

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie doszły do wniosku, że odtąd będą łagodnymi i przyjaznymi istotami, życzliwymi dla ludzi. Postanowiły ratować człowieka za burtą. Gdy podpłynęły do tonącego, wiatr niespodziewanie ustał. Wokół zapanowała cisza i okazało się, że człowiek za burtą jest fotografem chcącym zrobić im sesję zdjęciową. Syreny przyjęły jego propozycję.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Latarnia morska – 47

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło oczywiście mrugało. Przyszła jednak kiedyś taka chwila, kiedy latarnia zasnęła. Statkom zrobiło się smutno, bo nie wiedziały, gdzie płynąć.

Wiele zdarzeń czekało do rana, by nadeszło rozświetlenie, a rzeczy mogły zacząć się dziać.

Autor: Adam

Syrena – 9

Syrena uważnie przyglądała się rybackiemu kutrowi tarmoszonemu przez wiatr i zalewanemu przez wodę. Zobaczyła, że z łodzi, prosto w spienione fale, wypadła jedna osoba. Spojrzała na swoje siostry. Porozumiały się bez słów i zgodnie odpłynęły. Miały zakaz mieszania się w ludzkie sprawy. Mimo tego, że szczerze współczuły marynarzowi, nie mogły pokazać się ani jemu, ani załodze statku. Od tego zależała przyszłość ich gatunku. Lepiej było, gdy ludzie myśleli, że są legendą. Rozterki syren wyczuł sam Neptun. Wywołał wielką falę, która umieściła marynarza na pokładzie statku. Po czym wyciszył burzę. Marynarze nie wierzyli w swoje szczęście. Ocalony sam nie dowierzał. Doświadczenie to jednak bardzo go zmieniło. Gdy wrócił na ląd zabrał się za porządkowanie swojego życia. Wiedział, że może już nie dostać drugiej szansy. Otrząsnął się ze słodkiej ignorancji i myślenia, że zawsze zdąży… Oświadczył się swojej dziewczynie, z którą chodził już kilkanaście lat. Wyprowadził się od rodziców i zaczął żyć pełnią życia. Neptun przyglądał mu się z daleka i uznał, że warto było go uratować. Syreny również były zadowolone.

Autor: Ewa Damentka

Skarb – 32

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie został znaleziony, a odkrywca cieszył się nim i bawił się jego elementami. Skarb cieszył się i czuł, że jego świat znowu wraca do normy. Został schowany przez małe dziecko, które w czasie wojny musiało wraz z rodzicami uciekać z domu. Z pomocą taty zakopało w piwnicy skrzynię z ukochanymi klockami i innymi zabawkami. Teraz, gdy po wielu latach został znaleziony, inne dziecko cieszyło się nim. I tak właśnie powinno być.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 505

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła prosto na plan filmowy. Zanim się obejrzała, ktoś włożył jej do ręki jakiś przedmiot i kazał zanieść na drugi koniec sali. Tam dano jej kolejne polecenie. Przepracowała kilka godzin, aż jej się znudziło. Powiedziała, że musi wyjść na chwilę do łazienki i szybko wyszła z lokalu. „Co to jest?” – myślała – „nikt nawet nie zapytał, kim jestem, ba, nikt mi się nie ukłonił, mnie prawdziwej, rodowitej księżniczce. Co za prostaki”. I poszła sobie, nie wiedząc, że reżyser niecierpliwie jej wyczekiwał. Nie przyszło mu nawet do głowy, że któryś z jego asystentów może ją wziąć za stażystkę.

Autor: Ewa Damentka