Latarnia morska – 30

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło błyskało w odpowiednim czasie. Latarnia jest cały czas na wietrze. Czy to jej przeszkadza? Czy przeszkadza to osobie obsługującej? A może ta osoba się przyzwyczaiła?

Latarnia morska kojarzy się z czymś dobrym, właściwym. Jest symbolem dobrego kierunku. Gdy jest dobra pogoda, z latarni można popatrzeć na morze. Gdy jest ciemno, to ona jest punktem orientacyjnym.

Co w wielkim mieście jest punktem orientacyjnym?

Co w małym mieście jest punktem orientacyjnym?

Co w przyrodzie jest punktem orientacyjnym?

Autor: Adam

Skarb – 3

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie stało się. Został wykopany i odłożony na bok. Ktoś co prawda otworzył skrzynię, ale uznał, że jest zbutwiała i nieprzydatna, a jej zawartość to jakieś stare śmiecie. Skarb zastygł z przerażenia i zdziwienia, a po chwili jego serduszko zaczęło się rozpadać na tysiące kawałeczków. Na szczęście tylko zaczęło i szybko znów się scaliło, bo ktoś inny z uwagą i zainteresowaniem wyciągnął ze skrzyni pierwszy przedmiot, odkurzył go, wytarł ściereczką i podziwiał jego piękno. Potem wyjmował pozostałe przedmioty. Skarb znalazł swojego konesera. Przez długie lata cieszył serca i oczy jego i jego rodziny.

dla Daniela napisała Ewa Damentka

Złota Rybka wolno płynęła – 43

Złota Rybka wolno płynęła, uważnie rozglądając się. Zupełnie jakby czegoś szukała. Wreszcie znalazła swoje koleżanki. Dopłynęła do nich i włączyła się do dyskusji. Rybkom zaproponowano rozpoczęcie nauki w prestiżowej Akademii Złotych Rybek i dołączenie do elitarnego klubu jej absolwentów. Ze zwyczajnych Złotych Rybek przeistoczyłyby się w ważne Złote Rybki. Propozycja wydawała się kusząca, jednak Złote Rybki, pragmatyczne z natury, zastanawiały się, czy to się im rzeczywiście opłaca. W przyszłym tygodniu zaczynały się zajęcia w Akademii, więc miały jeszcze kilka dni, żeby starannie rozważyć za i przeciw i podjąć odpowiednie decyzje.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 498

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, by poznać ten lokal. Dowiedzieć się o nim co nieco. Mimo zaledwie paru chwil spędzonych w atmosferze nowego klubu, czuła się zrelaksowana. Potem wracała tu często i jego atmosferę relaksu przenosiła do relacji z ludźmi i do swojego życia

Autor: Danuta Majorkiewicz

Skarb – 2

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie zrozumiał, że niezależnie od tego, czy ktoś go zobaczy, czy nie, jest prawdziwym skarbem. Szczęśliwie, ukryty jest bezpieczny i zna swoją wartość.

Autor: Gwiazdeczka

Skarb – 1

Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie ktoś dostał się do niego i wyciągnął go na powierzchnię. Mężczyzna próbował otworzyć skrzynkę, ale przychodziło mu to z trudem. Po chwili pojawiła się młoda piękna księżniczka, która śpiewała przepiękną serenadę. Nagle skrzynia otworzyła się, a z niej wyskoczył dżin. „Jestem wdzięczny za uwolnienie mnie. Teraz będziecie żyli długo i pomyślnie” – rzekł dżin, który po chwili uniósł się w powietrze i poleciał zwiedzać świat.

dla Daniela napisał Sokolik

Młoda kobieta – 497

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do nowego świata. Poznawała go z ciekawością. Z równie wielką ciekawością odkrywała swój wewnętrzny świat i czerpała radość z życia oraz radość z bycia sobą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Latarnia morska – 28

Latarnia morska stała na krańcu skalistego cypla wysuniętego głęboko w morze. Jej światło przyciągało moją uwagę. Stałam w oknie hotelowego pokoju. Miałam widok na całe miasteczko i olbrzymią taflę morza. Dziś, w pochmurną, bezksiężycową noc widziałam tylko ledwo migocące światła ulicznych latarni oraz światełka w domach mieszkańców miasteczka. Tworzyły one leciutką łunę, która słabła wraz z gaszeniem świateł w domach. Było coraz później, więc ludzie szli spać.

Morze było ledwo widoczne, wydawało się, że nie ma w nim wody, że jest to bezkresna pustka. Tym, co przyciągało, było właśnie światło latarni. Stała daleko od miasteczka i świeciła mocniej niż jego latarnie. Dawała nową nadzieję i budziła nadzieje dawno uśpione. Przypominała, że światło zawsze da sobie radę, że zawsze znajdzie się jakaś wskazówka, w którą stronę pójść; ostrzeżenie, czego unikać, lub po prostu punkt orientacyjny, który pomoże zorientować się, gdzie jestem.

Autor: Ewa Damentka