Polną drogą – 91

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył samochód stojący na parkingu. Podszedł do niego i zobaczył, jak wysiadł z niego starszy mężczyzna.

– Dzień dobry. Jak stąd dojechać do Dalmacji? – spytał.

– To bardzo daleko. Nie wiem, jak to panu wytłumaczyć – rzekł wędrowiec.

Kierowca zastanowił się przez chwilę.

– A może chce pan pojechać ze mną? – spytał nagle.

– Ja? Mam jechać z panem? – pytał z niedowierzaniem.

– Jasne. Będzie mi bardzo miło!

Wędrowiec milczał przez chwilę.

– Chętnie pojadę!

Po chwili obaj odjechali w daleką podróż.

Autor: Sokolik