Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył butelkę z chyboczącym się korkiem, spod którego wydobywał się biały dym. Szybko wcisnął korek w butelkę i mocno trzymał. Dżin próbujący wydostać się z butelki osłabł i przykucnął na jej dnie.
– Rybaku, dziękuję za twoją czujność i szybką akcję – odezwał się Merlin, który przed chwilą zmaterializował się na rybackim kutrze.
Rybak spojrzał na niego z szacunkiem i podał mu zaczarowaną butelkę. Merlin wziął ją do ręki. Zalakował korek, a szklaną butelkę razem z korkiem otoczył gęstą żelazną siatką.
– Zabieram go do nowego więzienia. Na szczęście trudno mu będzie stamtąd uciec. Ale też będziemy go uważnie pilnowali.
Stary rybak popatrzył z sympatią na czarodzieja i powiedział:
– Dziękuję, że chronisz mnie, moją rodzinę, nas wszystkich. I dziękuję, że mówisz nam, na co zwracać uwagę. Bez twoich rad już byłbym łupem tego dżina.
– Na szczęście jesteś uważny i sam siebie uratowałeś – uśmiechnął się Merlin i dodał:
– Razem ze starszyzną przyjdź do pałacu w sobotę wieczorem. Król przekaże wam nowe wiadomości. Mogą być bardzo przydatne.
Obydwaj uśmiechnęli się do siebie i rybak wrócił do wyciągania sieci ze swoim połowem, a Merlin do pałacu, by w lochach zamknąć kolejnego groźnego przestępcę.
Autor: Archiwista SC