Rybak – 27

Rybak wyciągał z wody ciężką sieć. Wśród miotających się ryb zobaczył wodnika, który srebrnym nożem rozcinał sieć i wypuszczał ryby z powrotem do wody…, a po chwili wraz z innymi wodnikami wskoczył na pokład i wyrzucali do wody wszystkie ryby, które na nim znaleźli.

Rybak przyglądał się temu ze zdziwieniem. Powiedział, że rozumie, że teren jego łowiska jest teraz pod kontrolą wodników. Poprosił ich o wskazanie miejsca, w którym może bezpiecznie łowić i nie wzbudzi ich niezadowolenia.

Jego pokora spodobała się wodnym panom i po krótkim namyśle pokazali mu miejsca, w których nie będą mu przeszkadzać. On zaś obiecał, że już nigdy nie wypłynie na dzisiejsze łowisko, więc ich podopieczni będą bezpieczni.

Porozmawiali jeszcze chwilkę i rozstali się w zgodzie.

Rybak bardzo chciał się podzielić z żoną swoją przygodą, ale musiał poczekać do późnego wieczora, bo okazało się, że ona przeżywała własną.

Kiedy dotarł do domu, zobaczył gęste burzowe chmury nad wioską i ulewny deszcz. Tylko jeden dom był oświetlony słońcem, chmur nad nim nie było, a deszcz go omijał. Był to jego dom.

Gdy zdziwiony wszedł do środka, zobaczył, że żona herbatą i ciastem własnej roboty podejmuje gości – płanetników z chmur zacumowanych nad wioską. Rybak włączył się do rozmowy. Jako gospodarz zapytał, czy może goście mieliby ochotę na kieliszek wina.

Ponieważ rozmowy się przeciągnęły, zrobił talerz kanapek, które płanetnicy z zapałem spałaszowali. Odlecieli późnym wieczorem.

Rybak z żoną popatrzyli sobie głęboko w oczy, usiedli w wygodnych fotelach i zaczęli opowiadać, co się im przytrafiło w ciągu dnia.

Od tego czasu słuchali uważnie ludzkich opowieści i nie wyśmiewali tych, które wydawały się niedorzeczne, niemożliwe, zbyt dziwne by mogły się wydarzyć.

Od tego dnia zyskali też nowych przyjaciół. Płanetnicy wpadają do nich od czasu do czasu na herbatkę, a rybak pływa na stare łowisko po to, żeby porozmawiać wodnikami.

O swoich przygodach nie opowiedzieli nikomu, bo sądzili, że ludzie im nie uwierzą. Pewnie byliby bardzo zdziwieni, gdyby odkryli, ile tajemnych przygód przeżyli również ich sąsiedzi.

Autor: Brzozowa Bajdulka