Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie ktoś dostał się do niego i wyciągnął go na powierzchnię. Mężczyzna próbował otworzyć skrzynkę, ale przychodziło mu to z trudem. Po chwili pojawiła się młoda piękna księżniczka, która śpiewała przepiękną serenadę. Nagle skrzynia otworzyła się, a z niej wyskoczył dżin. „Jestem wdzięczny za uwolnienie mnie. Teraz będziecie żyli długo i pomyślnie” – rzekł dżin, który po chwili uniósł się w powietrze i poleciał zwiedzać świat.
dla Daniela napisał Sokolik