Skarb od wielu lat, a może nawet stuleci, leżał złożony w schowanej przed ludźmi drewnianej skrzyni obitej blachą. Marzył o tym, żeby w końcu ktoś go odnalazł i zaczął nim cieszyć swoje serce i oczy. Wreszcie skrzynia została wykopana z ziemi. Choć była w niej długo, to po wyciągnięciu na światło dzienne wyglądała bardzo dobrze i okazale. W środku było złoto. Nie było go dużo, ale były to tzw. samorodki, których wartość kolekcjonerska jest olbrzymia.
dla Daniela napisał Adam